I have always imagined that paradise will be a kind of library. - Jorge Luis Borges
Zakładki:
O mnie
Odłożone
Różne
Szablon autorstwa
Szablony
Tu wracam często
Zaglądam
Źródła
Projekt
czytanie
Liczniki
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
"Jedenaście minut" P. Coelho

Jedenaście minutCo do Coelho miałam mieszane uczucia - z jednej strony "Alchemik", który mnie uwiódł prostotą i celnością niektórych sformułowań, ale z drugiej "Piąta góra", którą doczytałam wprawdzie do końca, ale na siłę. Podoba mi się przypowieściowo-biblijny styl narracji, chociaż szybko mi się on nudzi. Po "Jedenaście minut" sięgnęłam z ciekawości, trochę skusiła mnie też okładka. Temat też wydał mi się niebanalny. Niestety tu według mnie kończą się plusy, a książka moim zdaniem nie zasłużyła na sławę, jaką zdobyła.

A co konkretnie mnie zawiodło - sprowadzanie miłości do cielesności i jej wprost ginekologicznych szczegółów. Trochę  raziło mnie połączenie "przypowieściowo-biblijnego", jak go już nazwałam, stylu z TYMI sprawami. Zaskoczyło mnie też zakończenie - happy end w stylu Hollywood. Pozytywnie zaskoczył mnie natomiast sposób, w jaki mężczyzna pisze o uczuciach kobiety. Świadczy to o jego dużej wrażliwości i umiejętności postawiania się w roli drugiego człowieka, nawet, jeśli jest nim kobieta, a tego często brakuje wielu mężczyznom.

"Człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najgorsza udręka, najcięższa tortura."

piątek, 07 sierpnia 2009
"Imię róży" U. Eco

Imię róży

Skończyłam je czytać wczoraj w nocy i jeszcze jestem pod wrażeniem. Szczerze mówiąc, nie do końca nadążałam za wątkiem kryminalnym, tzn. za jego rozwiązaniem, i chyba moja wiedza o średniowieczu nie jest wystarczająca, żeby zrozumieć dokładnie tło historyczne. Ale dzięki tej książce zmieniło się moje wyobrażenie tej epoki. Sięgnęłam po tą książkę "od niechcenia" i byłam zdziwiona, że jest aż tak absorbująca. Dzięki niej miałam okazję na kilka godzin przenieść się w czasie i przestrzeni.

"Antychryst może zrodzić się z pobożności, z nadmiernej miłości do Boga lub prawdy, jak kacerz rodzi się ze świętego, a opętany przez demona z jasnowidzącego"

Ważne dla mnie okazały się również rozważania nad istotą znaku i języków, jest to problem, który prześladuje mnie od kilku lat - tzn. od pierwszych zajęć z wstępu do językoznawstwa. Niestety nie znalazłam jeszcze własnego wyjścia z tego labiryntu.

"Takie są czary człowieczych języków, że przez ludzką zgodę oznaczają często tymi samymi znakami rzeczy różne"

czwartek, 06 sierpnia 2009
Podsumowanie lipca

Na dobry początek lista książek, które przeczytałam w lipcu tego roku. Później napiszę więcej o tych, które zrobiły na mnie wrażenie, a tymczasem:

  • "Podróże z Herodotem" R. Kapuściński
  • "Władca much" W. Golding
  • "Grek Zorba" N. Kazantzakis
  • "Czy mężczyźni są światu potrzebni?" J. L. Wiśniewski
  • "Tortilla Flat" J. Steinbeck

Więcej grzechów nie pamiętam, nie ma tego dużo, pewnie o czymś zapomniałam, ale to pewnie nic ciekawego. Kolejność jest dowolna, nie jest to żaden ranking ani lista alfabetyczna. Oprócz książek, które czytam na bieżąco chcę tu także powspominać książki, o których nie zapomnę i które w jakiś sposób wpłynęły na moje postrzeganie otoczenia, a takich jest wiele.

 

 

 

1 ... 11 , 12