I have always imagined that paradise will be a kind of library. - Jorge Luis Borges
Liczniki
Blog > Komentarze do wpisu
"Nieznośna lekkość bytu" Milan Kundera

Nieznośna lekkość bytuDo przeczytania tej książki namówiła mnie koleżanka z uczelni, której chciałabym bardzo podziękować. Swoje odczekałam w kolejce bibliotecznej, ale było na co.

Nie będę tu pisać, o czym jest książka, bo tego się chyba nie da opisać. Trzeba przeczytać - powoli, a niektóre fragmenty kilkakrotnie. Chociaż nawet tak trudno byłoby wyłapać wszystkie wątki, które porusza autor. Od polityki, przez religię, związki międzyludzkie, seks, macierzyństwo i ojcostwo, miłość do zwierząt po szczęście, honor, szczerość... I można by tak długo wymieniać.

"Zanim zostaniemy zapomniani, przemieni się nas w kicz. Kicz jest stacją tranzytową pomiędzy bytem a zapomnieniem"

Kundera tworzy przeróżne posiacie, których losy krzyżują się na różne sposoby, a pomiędzy opowiadaniem ich losów snuje ciekawe dygresje na przeróżne tematy. Między innymi pisze o życiu w Czechach jako socjalistycznym państwie i wyborach jakich Czesi musieli dokonywać - między lojalnością wobec samego siebie a lojalnością wobec władzy, między dobrem rodziny a czystym sumieniem. Myślę, że można to interpretować również w odniesieniu do Polski i Polaków.

"...czy człowiek jest niewinny dlatego, że nie wie. Czy głupiec na tronie jest zwolniony od wszelkiej odpowiedzialności tylko dlatego, że jest głupcem?"

Muszę przyznać, że nie nie znalazłam w całej opowieści postaci, z którą mogłabym się identyfikować. Chociaż w każdej z nich była jakaś cząstka mnie - i w chorobliwie zazdrosnej Teresie, i w kokieteryjnej Sabinie, i w notorycznie zdradzającym Tomaszu. Chociaż nie to najbardziej mnie ujęło. Wiem, że może dałam tu zagrać na moich "tanich" uczuciach, ale najbardziej wzruszyła mnie śmierć psa Teresy, Karenina. Nie wątpię w to, że zwierzęta mają duszę, a czasami wręcz wstydzę się, że jestem człowiekiem (czyli należę do najberdziej okrutnego gatunku na ziemi).

"Tęsknota za rajem jest tęsknotą człowieka do tego, by nie być człowiekiem"

W zwierzętach i ich przywiązaniu do ludzi podziwiam to, że ona nie oczekują niczego w zamian. To właśnie w piękne słowa ubrał Kundera. Miło jest czasem przekonać się, że nie jesteśmy ze swoimi przekonaniami sami, dlatego bardzo sobie cenię tę powieść.

*Kundera, Milan (1984): Nieznośna lekkość bytu, Warszawa, PIW.

sobota, 27 marca 2010, ka-milla

Polecane wpisy

Komentarze
karolina_kozlowska
2010/07/18 20:05:41
Mnie też ta książka bardzo się podobała. Czytałam ją dwa razy (co ogólnie mi się nie zdarza - nie lubię wracać do książek, które już przeczytałam, bo tyle innych, jeszcze nieznanych na mnie czeka...). Po "Nieznośnej..." zaczęłam zaczytywać się też w innych książkach Kundery - szczególnie do gustu przypadł mi też "Żart" i "Życie jest gdzie indziej".