I have always imagined that paradise will be a kind of library. - Jorge Luis Borges
Liczniki
Blog > Komentarze do wpisu
"Piąte dziecko" D. Lessing

Piąte dzieckoZachęcona „Pamiętnikiem przetrwania” sięgnęłam po inny tytuł (a właściwie dwa) tej samej autorki, jak tylko nadarzyła się ku temu okazja – nowiutkie, przez nikogo jeszcze nieczytane książeczki w bibliotece.  Pierwszą przeczytałam, a raczej „połknęłam” natychmiast. „Piąte dziecko” to piękna opowieść o rodzinie, o szczęściu, które okazuje się być bardzo kruche, a macierzyństwie, ale przede wszystkim o ludziach. Ale po kolei.  Najpierw poznajemy Dawida i Harriet – młodych spokojnych ludzi, których marzeniem jest posiadanie dużej i szczęśliwej rodziny. Kupują oni ogromny dom, pobierają się, na świat przychodzą kolejne dzieci. Wszystko układa się po ich myśli, do chwili, kiedy Harriet po raz piąty zachodzi w ciążę. Nowe dziecko – Ben – nie pasuje do idylli, jaką Sabie stworzyli, burzy ich wspaniały świat, ponieważ jest inny niż pozostałe dzieci. Jak to wpłynie na rodzinę? Jak traktowani są w naszym społeczeństwie tacy „odmieńcy”?

"- Albo on, albo my - powiedział Dawid do Harriet, po czym dodał tonem zimnej niechęci do Bena: - On pewnie spadł z Marsa. (...)
- To jest małe dziecko - powiedziała. - Nasze dziecko.
- Nieprawda - odparł Dawid. - Cóż, w każdym razie nie moje."*

Treści książki nie mam w zasadzie nic do zarzucenia. Stawia ona wiele ważnych pytań, na przykładzie jednej rodziny pokazuje, jaki jest „nasz” świat i jak okrutni potrafią być ludzie. Historię widzimy głownie z perspektywy matki i to jej uczucia są głównym tematem opowieści. W bardzo udany sposób Lessing pokazuje jednak reakcje innych członków rodziny, niestety (według mnie) omija najważniejszą postać – Bena. Wadą powieści jest dla mnie jej język – prosty, czasem aż za bardzo. Może jest to specjalny zabieg, którego ja nie zrozumiałam, a może wina tłumaczenia. Taki sztywny, relacjonujący język nie jest w stanie wyrazić złożonych uczuć, które ma opisać. Ogólnie jednak uważam, że jest to pozycja naprawdę godna polecenia i to też robię.

*Lessing D.; "Piąte dziecko", Warszawa 2005, str. 82.

poniedziałek, 07 września 2009, ka-milla

Polecane wpisy