I have always imagined that paradise will be a kind of library. - Jorge Luis Borges
Liczniki
Blog > Komentarze do wpisu
"Homo Faber" Max Frisch

Homo Faber M. Frisch

Ubiegły rok akademicki - mój trzeci - był okazją do spotkania się z wieloma wartościowymi utworami - w miarę współczesna literatura Niemiec, Szwajcarii i Austrii okazała się całkiem interesująca. Na początek napiszę o króciutkiej powieści Maxa Frischa. Na okładce czytamy:

"Bohater powieści, ufny we wszechmoc techniki inżynier, wierzy tylko w rachunek prawdopodobieństwa. Nagle jednak seria przypadków okazuje się dla niego tragicznym przeznaczeniem. Walter Faber musi stawić czoła własnemu losowi, przeżywając tragedię na miarę Sofoklesa"

Dosyć obiecujące wprowadzenie. Bohatera spotykamy, gdy samolot, którym leci ląduje awaryjnie gdzieś na pustyni w Ameryce Południowej - "pośrodku niczego". Autor powoli wprowadza nas już od tego momentu w zagmatwaną historię Waltera. Jest on dojrzałym, zapracowanym mężczyzną z przeszłością, jednak w jego życiu nie ma nic na stałe. Stale wspomina swoją miłość z młodości - Hannę, którą opuścił, nie wiedząc, że jest w ciąży. Wybrał karierę - wybór ten przyniósł mu może sukces, ale nie szczęście. I właśnie konsekwencje tego wyboru stanowią treść powieści.

Co mnie w tej powieści ujęło? To, że w prosty sposób stawia ona naprawdę trudne pytania o to, kim jesteśmy i czym jest nasze życie. Podoba mi się też łatwość, z jaką autor "bawi" się konstelacjami ludzi, odwraca te znane (mit o Edypie) i tworzy nowe. Narratorem jest mężczyzna, inżynier, dlatego jego opowiadanie zwięzłe, ograniczone do minimum, daje mi to wgląd w męską psychikę i męski sposób patrzenia na świat. Pewnie nigdy go do końca nie zrozumiem, ale warto zrobić krok w tym kierunku.

wtorek, 01 września 2009, ka-milla

Polecane wpisy